Dlaczego jestem brzydka, a ona jest taka śliczna? A po co Ty się do niej porównujesz? Dlaczego jestem brzydka, a ona taka śliczna? Co mam zrobić? Jak temu zaradzić? fot. Pixabay
» » Dlaczego jestem brzydka, a ona jest taka śliczna? A po co Ty się do niej porównujesz?

Dlaczego jestem brzydka, a ona jest taka śliczna? A po co Ty się do niej porównujesz?

Ona ma szczuplejsze nogi, kaloryfer na brzuchu i ładniejszy biust. Nie to co ja, z małymi cyckami, grubymi nogami, o brzuchu lepiej nie wspominać. A włosy tamtej są gęste i puszyste, nie takie jak moje liche i jeszcze się przetłuszczają. I ona ma jeszcze ładniejszy nos i usta pełniejsze, cerę gładszą, bez wyprysków i przebarwień. Zęby też ma ładniejsze. Generalnie ja jestem gorsza. Chyba wszystkie kobiety wkoło są ode mnie ładniejsze albo młodsze albo mają fajniejsze ciuchy…

Większość dziewczyn i kobiet ma w swoim życiu takie chwile, że uważają się za brzydkie – naprawdę! Najgorzej jest wtedy, kiedy masz pecha, że w Twoim otoczeniu znajduje się jakaś wyjątkowo atrakcyjna (albo wyjątkowo pewna siebie) koleżanka, wtedy każda dziewczyna przy niej czuje się brzydka, bo naszym największym błędem, który popełniamy w życiu jest porównywanie się do innych i opieranie naszego samopoczucia na wnioskach z takich porównań. Żeby przez życie przejść szczęśliwie i bez zbędnych frustracji, należałoby się uwolnić od porównań z innymi – i nie dotyczy to tylko wyglądu!

Porównuję się, bo chcę wiedzieć, dlaczego jestem brzydka!

Porównywanie się do innych jest naszym najczęstszym źródłem stresu, frustracji i utraty poczucia własnej wartości. Czasem dochodzi to takich skrajnych myśli, jak ta na początku tego artykułu. Bywa, że myślimy o sobie tak źle, że inne kobiety wydają się nam piękniejsze pod każdym względem. Drobiazgowo analizujemy wszystkie elementy naszego ciała i porównujemy je do innych. Najbardziej drażliwe to nos, biust, nogi, brzuch, zęby, usta i cera. No i tusza. Przeważnie jesteśmy grubsze od koleżanek.

Katujesz się, zamartwiasz, marnujesz swój cenny czas

Kiedy masz upatrzoną jakąś szczególnie fatalną (według Ciebie!) cechę Twojego ciała, to każdą napotkaną kobietę lustrujesz w kontekście własnych niedoskonałości i porównujesz do siebie. A może jej nos jest większy od mojego? A może jest ode mnie grubsza? Jeżeli tak się zdarzy, że ona „ma gorzej”, to czujesz cichą satysfakcję. A jednak! Nie jestem najgrubsza! Nie mam najmniejszych cycków! Ona ma jeszcze krzywe zęby! Czujesz się wtedy lepiej, przynajmniej przez chwilę. Nie mówisz jej tego, ale współczujesz, może nawet będziesz ją bardziej za to lubiła. W końcu znalazłaś kogoś, kto zrównoważy Twoje kompleksy.

Czy naprawdę musimy się porównywać do innych? Nie!

Co prawda to uczucie może być od nas silniejsze, ale regularne ćwiczenia na coraz większą obojętność wobec otaczających nas wielu różnych nóg, brzuchów i nosów sprawią, że poczujemy się wolne, silniejsze i szczęśliwsze. Jak to osiągnąć? Sposoby na to są, chociaż będziesz musiała się wysilić, no i rezultaty przyjdą dopiero po kilku miesiącach, a może nawet później, bo tu chodzi przede wszystkim o zmianę Twojej mentalności i przyzwyczajeń, a to jest praca długofalowa.

1. Nie wpatruj się w siebie za długo w lustrze

Tylko tyle ile trzeba, żebyś mogła się umyć, oczyścić twarz i zrobić makijaż. Nie przyglądaj się sobie dłużej, kiedy już nie wykonujesz żadnych czynności pielęgnacyjnych, bo wtedy zawsze zauważysz u siebie jakieś niedoskonałości, a po co Ci to? Jak się ubierasz, to też spoglądanie w lustro ograniczaj do minimum. Tylko krótkie, przelotne spojrzenia, żeby wszystko było mniej więcej na swoim miejscu.

2. Nie przyglądaj się za bardzo innym kobietom, ani ładnym, ani brzydkim

Nie analizuj ich urody, nie dołuj się ładniejszymi i nie pocieszaj się, kiedy widzisz brzydszą od siebie. To nie jest istotne, zajmij się swoimi sprawami (ale oczywiście nie własnym wyglądem!). Nie przeglądaj Internetu i kolorowych czasopism w poszukiwaniu wieści o gwiazdach i celebrytkach – tam częstym tematem jest rozważanie, czy ta gwiazda wygląda dziś dobrze czy źle – a od tego tematu Ty teraz odpoczywasz! I unikaj grupowego obgadywania nieobecnych koleżanek na imprezach i babskich spotkaniach – o ile to będzie możliwe 😀

3. Zajmij się czymś szczególnie absorbującym

Znajdź sobie coś, co odwróci Twoją uwagę od starych przyzwyczajeń i natrętnych myśli. Może to być hobby, może nowy kurs, szkolenie, zajęcia fitness, bieganie czy joga. Coś nowego w Twoim życiu sprawi, że będziesz miała zajęty umysł, poznasz w dodatku nowych ludzi i nowe miejsca.

Na koniec chciałabym jeszcze napisać: nie myśl o swoim wyglądzie, ale „niemyślenie” powinno przyjść samo po jakimś czasie stosowania się do powyższych rad. Bo nie da się tak prosto rozkazać sobie, żeby o czymś nie myśleć 😉

Przeczytaj jeszcze te dwa artykuły:

Dlaczego nie lubię swojego wyglądu? 7 przyczyn

Jak pozbyć się kompleksów? Co to są kompleksy?

Strona Główna: HOME