Czerwona sukienka, czerwone buty i paznokcie. I jeszcze usiądę w czerwonym fotelu… Czerwona czapka, płaszcz i rękawiczki. Czerwona, sukienka, czerwone buty i paznokcie..., fot. Pixabay
» » Czerwona sukienka, czerwone buty i paznokcie. I jeszcze usiądę w czerwonym fotelu…

Czerwona sukienka, czerwone buty i paznokcie. I jeszcze usiądę w czerwonym fotelu…

Uwielbiam kolor czerwony! Mam całą szafę czerwonych ubrań, a rzeczy do prania segreguję na jasne, ciemne i właśnie czerwone. Czerwone bluzki i podkoszulki, sukienki, czerwone swetry, majtki, a nawet skarpetki.

Mam też oczywiście czerwone buty (szpilki, kozaki, sandały, trampki), płaszcz, piżamę, no mnóstwo rzeczy. I dodatki, apaszki, szale, czapki, rękawiczki, biżuterię i kilka torebek. Jeszcze są szminki i lakier do paznokci 😀

O co chodzi z tym czerwonym?

O seks, władzę, namiętność. O energię, przyciąganie wzroku, wyróżnienie się z tłumu. I o odwagę. Tyle emocji w jednym kolorze! To jakieś czary. Kiedy zakładam czerwoną sukienkę to czuję się sexy i inni też widzą we mnie seksowną laskę, i mężczyźni, i kobiety.

Idę ulicą, wszyscy na mnie patrzą – nie da się nie zauważyć kobiety w czerwonym. I podobno trzeba mieć odwagę, żeby nosić czerwone ubrania, niektóre kobiety w ogóle ich nie mają albo zakładają je tylko od święta. To dlatego nie zdarza się, żeby w jednej grupie pojawiły się nagle same ubrane na czerwono kobiety (o mężczyznach nie wspominam). A może Ty widziałaś kiedyś taką sytuację?

Na kolor czerwony trzeba uważać!

Jesteś w nim seksowna i atrakcyjna nawet dla kobiet, ale one traktują Cię wtedy bardziej jako rywalkę. Możesz wzbudzać w nich zazdrość i agresję, dlatego o ile mężczyzna chętnie z Tobą porozmawia i raczej zaakceptuje Twój czerwony strój, to już kobieta może dojść do wniosku, że jesteś po prostu wyzywająca i nieprzyzwoita, więc uważaj! W szkole, na uczelni, pracy, na konferencjach, na rozmowie kwalifikacyjnej, na wszelkich spotkaniach biznesowych – tam czerwony jest zakazany, no ale są wyjątki:

Po pierwsze, kiedy to Ty jesteś szefową, wtedy u siebie w pracy nie musisz się przejmować, chyba że jedziesz np. na konferencję, wtedy przemyśl starannie swój ubiór.

Po drugie, kiedy masz w firmie bardzo nieformalne zasady ubierania się. Generalnie przyjmij taką regułę: jeżeli idziesz na spotkanie z osobą, od której zależy Twój byt (praca, pensja, awans, egzamin itd.), to wtedy raczej unikaj czerwieni. Małe dodatki pewnie nie zaszkodzą, ale już czerwone paznokcie, czy czerwona szminka może nie być dobrze widziana.

Czerwona sukienka i szpilki na randkę!

Czerwone buty kolor
Czerwone buty, szpilki, fot. Pixabay

Jeżeli tak się ubierzesz na randkę, to Twój adorator będzie zachwycony! Nawet kiedy trochę przesadzisz z tym czerwonym, dla niego i tak będziesz piękna. Ja lubię czasem przegiąć i zakładam na siebie wszystko czerwone. A kto mi zabroni!? Wszyscy się wtedy na mnie gapią, jakby to było nie wiadomo co. Sami nie mieliby odwagi tak się ubrać. A ja tak lubię! Ale w pracy już uważam.

Bardzo lubię też czerwone akcenty – koraliki, apaszki, rękawiczki. I często maluję na czerwono paznokcie. Nie wiem dlaczego czerwony lakier jest najbardziej upierdliwy ze wszystkich. Rozmazuje się, trzeba uważać, żeby wszystko było idealnie równo i żeby się nie pobrudzić.

No i paznokcie szybko się zarysowują, bo na czerwonym wszystko lepiej widać. Ale trud się opłaca, bo takie paznokcie są naprawdę ekstra. A jednym z marzeń mojego życia jest długi, czerwony płaszcz. Nie widziałam jeszcze takiego, który by mi się podobał, zresztą rzadko można takie spotkać w sklepach, a w Internecie nie chcę kupować, bo wolałabym go wcześniej obejrzeć, dotknąć i przymierzyć. Jak uda mi się taki kupić, to na pewno się Wam pochwalę!

Polecany artykuł:

Jaka jest kobieta z klasą? Czego potrzebujesz, żeby mieć klasę?

Strona Główna: HOME