Przykłady mobbingu w pracy i w szkole. Kto jest narażony na mobbing? Przykłady mobbingu w pracy, w korporacji i w szkole. Kto jest narażony na mobbing? Zdjęcie: Pixabay
» » Przykłady mobbingu w pracy i w szkole. Kto jest narażony na mobbing?

Przykłady mobbingu w pracy i w szkole. Kto jest narażony na mobbing?

Przykłady mobbingu, które podam są autentyczne. O niektórych słyszałam bezpośrednio od osób, które były poddawane mobbingowi, a jednej sytuacji sama byłam świadkiem. Każdy pewnie ma swoje przykłady z życia szkolnego i zawodowego, które mógłby tutaj przytoczyć. Pamiętaj jednak, że nie każde egzekwowanie dyscypliny w pracy czy w szkole jest mobbingiem. Jeżeli chcesz przeczytać dokładnie o tym co to jest mobbing, kim jest ofiara mobbingu i kto staje się mobberem wejdź tutaj.

Poniżej są trzy przykłady, z których wynika, że na mobbing każdy może być narażony, bo wiele zależy od okoliczności, w jakich się znajdziemy. Ofiary mobbingu mają pewne wspólne cechy, ale nigdy nie możemy wiedzieć na pewno, że nas mobbing nigdy nie będzie dotyczył.

Przykład mobbingu w szkole

Podstawówka, klasy 1-3. Jest chłopiec, bardzo grzeczny i nieśmiały, trochę sepleni i nosi okulary z grubymi szkłami, niezbyt dobrze radzi sobie na wf-ie, ale jest pilny i dobrze się uczy. Dzieci oczywiście się z niego śmieją przez cały szkolny rok, jest przedmiotem żartów i kpin. Zdarza się nawet, że chłopcy, którzy rozrabiają w klasie, zrzucają na niego winę, kiedy nauczycielka chce się dowiedzieć, kogo ukarać. Chłopiec się nie broni i przyjmuje winę na siebie.

To jest sytuacja z życia, dość klasyczna wśród dzieci w podstawówce i w gimnazjum. Co ciekawe nauczyciele często nie pomagają takiemu uczniowi, bywa że sami go dyskryminują. Dlaczego? Bo jest słabszy od innych, jest inny, nie ma oparcia w grupie, nie potrafi się obronić, nawet tego nie próbuje. Ten uczeń przyjmuje postawę ofiary, a wielu ludzi ma tak (u dzieci bardzo jest widoczne to zjawisko), że im ktoś jest słabszy i mniej się broni, tym bardziej się na nim wyżywają.

Przykłady mobbingu w szkole w pracy Ofiara mobbingu Kto jest narażony na mobbing
Przykłady mobbingu w szkole. Ofiara mobbingu. Kto jest narażony na mobbing? Zdjęcie: Pixabay

Przykład mobbingu w korporacji

Duża korporacja finansowa i dział, w którym pracuje ok. 30 osób. Kierownik tego działu jest kompetentnym i bardzo ambitnym pracoholikiem, w dodatku dość łatwo wpada w złość, której nie jest w stanie opanować. Wszystkim pracownikom obrywa się od niego czasu do czasu, ale tylko jeden chłopak jest ochrzaniany prawie codziennie za najprzeróżniejsze przewinienia, czasem słusznie, ale najczęściej ponad miarę. Ten chłopak dostaje również więcej trudnych zadań do wykonania i w ogóle traktowany jest „szczególnie”.

Dlaczego inni pracownicy nie są tak bardzo narażeni na wybuchy złości przełożonego? Bo kiedy on na nich zaczyna krzyczeć, to próbują się bronić. Albo stanowczo mu odpowiadają, albo wysłuchują go cierpliwie, ale bez poczucia strachu. Nie biorą tego do siebie, nie przejmują się i nie robią z siebie ofiary z tego powodu. Ten szef wie, że pozostali pracownicy mogliby również zareagować złością na jego agresję, więc woli zbytnio nie ryzykować. Swoją frustrację i stres wyładowuje zatem na tym słabszym, który czuje strach i jest oczywiste, że nie będzie się buntował.

A czy ten chłopak nie miał w pracy kolegów? Owszem miał jednego bardzo bliskiego kolegę, siedzieli kilka lat w biurze obok siebie, przyjaźnili się też prywatnie. Ten bliski kolega był bardziej asertywny i nie dawał kierownikowi na siebie krzyczeć, ale też nie bronił napastowanego chłopaka. Aż kiedyś ambitny kierownik awansował i został dyrektorem, a na jego miejsce przyszedł… właśnie bliski kolega mobbingowanego chłopaka.

I co, myślisz że teraz już los się do niego uśmiechnął? Nic z tego, teraz nasz biedny chłopak jest codziennie solidnie ochrzaniany przez swojego przyjaciela… chyba już byłego w takiej sytuacji. A pozostali pracownicy mają to co zwykle – ochrzan od czasu do czasu. Ta historia jest autentyczna. Na pocieszenie Ci powiem, że ten chłopak już tam nie pracuje, zmienił pracę po ośmiu latach (w tym były 2 lata mobbingu przez przyjaciela).

Mobbing w korporacji Przykłady mobbingu w pracy poniżanie dręczenie
Przykłady mobbingu w pracy, w korporacji i w szkole. Zdjęcie: Picjumbo.com

Przykład mobbingu zbiorowego w dużej firmie

Fabryka produkcyjna, zakład położony na wschodzie Polski, zatrudniający około tysiąca pracowników. Tu mobberem był sam prezes – mężczyzna około pięćdziesiątki, żona i dzieci, raczej zamożny, dobrze wykształcony, ale pochodzący z niewielkiej miejscowości.

Mobbing w jego wydaniu miał charakter totalny – taki rodzaj mobbingu nazywa się mobbingiem zbiorowym. Obejmował wszystkich pracowników razem i każdego z osobna. Większość ludzi pracujących w tej fabryce odczuwała paniczny strach przed tym człowiekiem, nawet niektórzy dyrektorzy i kierownicy.

Prezes był wszechmocny, wykorzystywał swoją władzę brutalnie i bez najmniejszych ludzkich uczuć. Kanalia po prostu. A co on takiego robił? Był inteligentny, więc dręczenie ludzi w jego przypadku przebiegało w sposób wyrafinowany i perfidny. Wynagrodzenie każdego pracownika było podzielone na dwie części, stałą i tzw. premię – to była podstawowa jego broń, bo oczywiście ucinanie premii było bardzo częste.

Na początku swojego panowania zwolnił kilkadziesiąt osób rozsiewając przy tym ogólny strach i psychozę. To nie były zwolnienia w normalnym trybie, bo cała firma po akcji zwolnień była w opłakanym stanie psychicznym – żeby utrzymać się w pracy, trzeba było wykonywać wiele jego poleceń, wyśrubowanych i z pełną świadomością, że jak coś pójdzie nie tak, to natychmiast taka osoba wyleci z pracy.

Potem, kiedy miał już przygotowane pole do swobodnego rządzenia, też nie było lepiej. Na porządku dziennym były zaproszenia „na dywanik” do prezesa, każde drobne uchybienie, każde spóźnienie (nawet jednominutowe!), było kwitowane sugestią o możliwym zwolnieniu lub obcięciu premii. Surowo oceniał również wygląd pracowników (publicznie go krytykował!) i nieporadne czasem ich zachowanie (że np. nie potrafił ktoś wyraźnie się przedstawić, albo zbyt wolno się poruszał). On nie był mobberem spontanicznym, czy zwyczajnie nerwowym, on lubił atmosferę strachu i uległości, napawał się swoją władzą.

Pozytywna informacja jest taka, że ten mobber w końcu został skazany sądownie za mobbing i miał dwuletni zakaz zajmowania kierowniczych stanowisk.

Niestety nie znam dokładnie historii, jak doszło do tego, że w końcu udało się ludziom doprowadzić do ukarania tego człowieka. Ukaranie mobbera zdarza się bardzo rzadko, bo niesłychanie ciężko jest udowodnić pracownikowi nękanie przez szefa, a jeszcze trudniej jest znaleźć świadków, bo ludzie się boją, że nie znajdą potem pracy.

Najgorsze w mobbingu jest po pierwsze to, że jest on bardzo trudny do udowodnienia, a po drugie, że pracownicy boją się skarżyć na pracodawców, ponieważ firmy niechętnie zatrudniają ludzi, którzy mieli w pracy takie problemy i poszli z nimi do sądu. Pamiętaj jednak o najważniejszej sprawie: zawsze jest jakieś wyjście i zawsze możesz się zwolnić z toksycznej pracy, na początku może być trudno, ale z czasem znajdziesz swój sposób na życie.

Strona Główna: HOME