Jak być miłą w pracy dla klientów i udawać radość? Obowiązki w pracy Jak być miłą w pracy dla klientów i udawać radość? Obowiązki kobiety w pracy. fot. Pixabay
» » Jak być miłą w pracy dla klientów i udawać radość? Obowiązki w pracy

Jak być miłą w pracy dla klientów i udawać radość? Obowiązki w pracy

Masz taką pracę, że musisz bez przerwy być miła dla klientów – o sorry: KKKlientów! Bo klienci są najważniejsi, a Twój nastrój i samopoczucie w ogóle się nie liczą. Czy chcesz czy nie, musisz być miła, uprzejma i entuzjastycznie nastawiona do rozmowy, bo to jest Twój obowiązek jako pracownika.

– Bardzo proszę, serdecznie dziękuję, miłego dnia, zapraszam ponownie, ładnie pani dziś wygląda, będzie mi miło znowu panią u nas zobaczyć. – Nie szkodzi, że nadepnęła mi pani na nogę, nie szkodzi, że pani jest chamska, nieprzyjemna i na wszystko narzeka, naprawdę nie szkodzi. Jesteś przemiła aż do bólu, własnego bólu oczywiście. A nieustannego uśmiechania się, a właściwie szczerzenia się do wszystkich wkoło, masz najbardziej dosyć!

Jest wiele zawodów, w których wymagana jest przesadna, a nawet nachalna uprzejmość wobec klientów i niestety, najczęściej te zawody wykonują kobiety (mężczyźni też w nich występują, ale ja będę pisała o kobietach).

Sprzedawczynie, kelnerki, fryzjerki, kosmetyczki, stewardessy, recepcjonistki, pracownice wszelkich biur obsługi klienta, telefonistki z call center, ale też modelki, aktorki i osoby publiczne – one też w pracy muszą (i mają taki obowiązek!) udawać pogodę ducha i uprzejmość, chociaż nie zawsze mają na to ochotę.

Co robić w pracy, w której musisz być miła?

Jak poradzić sobie z ciągłym udawaniem?

Na pewno sposobem na przetrwanie w takiej pracy nie będzie sztuczny uśmiech na co dzień i mechaniczne klepanie wyuczonych uprzejmości. Te metody są bardzo męczące, mogą Cię szybko doprowadzić do frustracji i po kilku latach będziesz psychicznie wykończona.

Są osoby, które mają w naturze miły i łagodny sposób bycia, takie wygrywają w zawodach, które wymieniłam. Jeżeli Ty do ich nie należysz, powinnaś przemyśleć swoją osobistą strategię przetrwania w takiej pracy – a może przy tej okazji zmienisz się na lepsze? Tak, to jest możliwe 🙂

Po pierwsze wypracuj sobie odpowiednie nastawienie do swoich obowiązków i nie traktuj ich jak koniecznego zła.

Pomyśl o tym, że Twoja praca na pewno jest ważna i potrzebna innym ludziom, skoro zwracają się do Ciebie z różnymi sprawami.

Postaraj się być dokładna w tym co robisz i znajdź w wykonywanych czynnościach jakiś mały plus. Dodatkowo, jeżeli to Ci pomoże, porównaj swoją sytuację z losem ludzi, którzy mają zdecydowanie gorzej niż Ty – nie jest to może najszlachetniejsze rozwiązanie, ale zawsze działa 😉

Po drugie pomyśl, że praca, w której masz kontakt z mnóstwem ludzi daje Ci niepowtarzalną okazję do tego, aby zaobserwować ich zachowania w różnych sytuacjach. Zacznij im się przyglądać, wsłuchiwać w ich sposób mówienia, traktowania problemów, a ich opryskliwość potraktuj poznawczo: analizuj słowa, przeprowadź hipotetyczne rozważania, dlaczego oni tacy są, że pewnie mają gigantyczne kompleksy, własne frustracje albo problemy rodzinne.

Bezwzględnie nie możesz brać do siebie nieuprzejmości obcych ludzi, bo oni nie są nieuprzejmi personalnie wobec Ciebie! Oni albo wyładowują się na firmie, w której pracujesz albo odreagowują własne stresy. Nie znają Cię, więc nie mogą mieć do Ciebie żadnych pretensji, chociaż to czasem tak to wygląda i brzmi (a czasem grzmi 😀 ).

Po trzecie możesz przetestować na obcych ludziach swoje kobiece wdzięki. Sprawdzić jak działają Twoje gesty, różne rodzaje głosu, spojrzenia, Twoje stroje, makijaż itp.

Zaprezentuj im siebie w najlepszym wydaniu. Wśród tych ludzi są też mężczyźni, więc zobaczysz efekty.

Nie chodzi tu o to, żebyś podrywała facetów w pracy, ale o to, żebyś pamiętała, że wobec swoich klientów też jesteś istota ludzką (kobietą!), a nie robotem i mechaniczną sekretarką. I tu nadchodzi moment, kiedy nasze miłe i uprzejme zachowanie zamieni się w kobiecą autoprezentację. Powtarzane uprzejmości przestaną być takie mechaniczne i nie będą Cię już tak wkurzały.

I pamiętaj – nie od razu uzyskasz pożądane rezultaty. Samo przeczytanie tego artykułu nie wystarczy. Będziesz musiała przyswoić sobie po kolei te kroki, przemyśleć je, dostosować do własnej osobowości i próbować stopniowo wcielać w życie w swojej pracy.

Efektem ubocznym tego procesu może być to, że staniesz się na co dzień bardziej atrakcyjną i miłą kobietą, Twoje życie stanie się przyjemniejsze, a do pracy będziesz biegła z radością 🙂

Przeczytaj jeszcze to:

Jak poradzić sobie z apodyktyczną i wredną szefową?

Strona Główna: HOME