Dlaczego singielka denerwuje innych ludzi? Kobieta samotna | Stereotypy Dlaczego singielka denerwuje innych ludzi? fot. Pixabay
» » Dlaczego singielka denerwuje innych ludzi? Kobieta samotna | Stereotypy

Dlaczego singielka denerwuje innych ludzi? Kobieta samotna | Stereotypy

Spotkałaś się z tym zjawiskiem? Jako singielka i nie-singielka? Że kobiety samotne są inaczej traktowane, niż reszta świata? Czasem są tylko ignorowane, a czasem budzą negatywne emocje. Zdarza się, że wywołują swoją osobą nadmierne zainteresowanie w środowisku, jakby skrywały jakąś tajemnicę.

Kobieta w stałym związku jest neutralna, nieciekawa dla otoczenia, ale za to przewidywalna (teoretycznie!), zwłaszcza jeżeli ma jeszcze dzieci. Ludzie lubią sytuacje, które wydają im się bardziej bezpieczne i komfortowe. Sąsiedzi, szefowie, znajomi – niby akceptują i rozumieją singielki, ale zachowują dystans i rezerwę wobec nich.

Dlaczego singielka jest niewygodna dla otoczenia?

  • Bo jest inna, a odmienność przeważnie ludziom przeszkadza.
  • Bo jest wolna.
  • Bo jest niezależna.
  • Bo nie ma tylu problemów (w mniemaniu innych).
  • Bo nie spełnia oczekiwań rodziny.
  • Bo ma czas tylko dla siebie.
  • Bo może chcieć odebrać Ci partnera.
  • Bo nie musi nikomu tłumaczyć się z tego, co robi na co dzień.
  • Bo nie ma zobowiązań.
  • Bo nie wiadomo jak ją traktować: zazdrościć czy współczuć.

Rodzina singielki

Rodzina szczególnie źle przeżywa, kiedy wśród nich jest jakaś singielka. Tu przeważa stosunek współczująco-dobrotliwy do samotnej kobiety. Że jest biedna, nieszczęśliwa, musi mieć jakiś feler, skoro nikt jej nie chce, no i może przydałoby się jej jakoś pomóc.

Co, sama wybrała taki sposób na życie? Niemożliwe! A może jej kogoś znajdziemy? Przecież czas leci, a gdzie rodzina, gdzie dzieci?

I często szukają, próbują swatać, co bywa czasem, śmieszne, czasem straszne, a czasem wręcz żenujące. Generalnie rodzina przyjmuje postawę wyczekującą: czy już kogoś znalazła, z kim się teraz spotyka, czy na pewno jest sama, a może ona woli kobiety?

Pracodawca

Pracodawcy teoretycznie lubią singielki, bo mogą dużo pracować (o ile nie maja dzieci), a jeżeli mają dzieci, to są bardziej zdeterminowane, żeby pracę utrzymać. Pracodawca ma jednak obawy – jeżeli singielka nie ma dzieci, to jest naprawdę wolna i niezależna, więc taką postawę może prezentować w pracy, a przecież firmy wolą pracowników uległych i wykonujących bez sprzeciwu wszystkie polecenia.

To jest oczywiście stereotypowe podejście do ludzi zatrudnionych, bo w rzeczywistości i tak wszystko zależy od predyspozycji do pracy danej osoby. Niemniej jednak ocenianie przydatności pracownika ze względu na stan cywilny, no i na płeć, istnieje, chociaż oficjalnie nie można tego kryterium stosować.

Koleżanki

Zależy jakie koleżanki: w związkach, czy też takie same nieszczęsne singielki 😉 . Koleżanki-singielki przeważnie rozumieją się nawzajem, chociaż niekoniecznie mają te same zapatrywania na samotność i na spędzanie wolnego czasu (jedne aktywnie szukają faceta, a innym nie zależy). Natomiast koleżanki, które maja partnerów i rodziny, są raczej zdystansowane.

Niektóre obawiają się singielek, są zazdrosne o swoich partnerów, a niektóre zwyczajnie nie znajdują z nimi wspólnego języka.

Kobiety w związkach z reguły mają inne problemy, które dla singielek są dość odległe. Singielki dla nich są przydatne, bo wielu ludziom wydaje się, że jak kobieta jest sama to można ją do wielu rzeczy wykorzystać (bo przecież ma dużo wolnego czasu i pewnie się nudzi).

Koledzy

Życzliwi koledzy są największymi przyjaciółmi singielek i chyba najlepiej potrafią się wobec nich zachowywać. Nie pouczają, nie prawią morałów i nie współczują. Są też koledzy nieżyczliwi, których żarty na temat kobiet samotnych bywają wyjątkowo prymitywne, a wszelkie wady i potknięcia singielek (np. w pracy) przypisują temu, że „nie mają chłopa”. Rzecz jasna nie brakuje też kolegów, którzy myślą, że singielka jest cały czas do wzięcia, choćby na jedną noc.

A co jej szkodzi, przecież jest sama? Nie chce?! To chyba jakaś nienormalna…

Sąsiedzi

Sąsiedzi obserwują. Czy wraca do domu sama? Czy już kogoś ma? O, ktoś do niej przyszedł i długo nie wychodzi, ciekawe czy coś z tego będzie. A w tym tygodniu było u niej trzech facetów, może ona się puszcza? A jak ma kota albo, o zgrozo, dwa koty, to już jest skończoną singielką i nie ma dla niej ratunku.

Taka ładna dziewczyna… A co ona właściwie robi w domu sama wieczorami? Dziwnie nam to wszystko wygląda. Znalazłaby sobie już kogoś i byłby święty spokój!

A jeżeli jesteś akurat singielką, która niezbyt radzi sobie z samotnością, polecam Ci ten artykuł:

Jak poradzić sobie z samotnością w domu? Kobieta samotna, porady

Strona Główna: HOME