„Romans na godziny” romantyczny film o miłości do starszej kobiety. Recenzja Anton Yelchin i Bérénice Marlohe w filme "Romans na godziny", film o miłości do starszej kobiety, komedia romantyczna, reżyseria Victor Levin, zdjęcie: materiały prasowe dystrybutora
» » „Romans na godziny” romantyczny film o miłości do starszej kobiety. Recenzja

„Romans na godziny” romantyczny film o miłości do starszej kobiety. Recenzja

Nowy Jork, Manhattan, pokój w luksusowym hotelu, a w nim piękna Francuzka Arielle (Bérénice Marlohe) – zmysłowa, nieskrępowana i chętna do miłości. Ale ona ma czas tylko między 5 a 7 po południu, później wraca do dzieci i do męża.

Dwudziestoczteroletni niedoszły pisarz Brian Bloom (Anton Yelchin) jest nią zafascynowany, zakochał się od pierwszego wejrzenia, ale ciężko mu zaakceptować fakt, że to jest tylko romans, na dodatek jawny romans ze starszą kobietą, taki o którym wiedzą wszyscy: jej mąż, dzieci, rodzice i znajomi.

Film o miłości do starszej kobiety

W filmie relacja Arielle i Briana jest ukazana jako zderzenie dwóch kultur: konserwatywnej amerykańskiej i wyzwolonej francuskiej, w której są co prawda pewne zasady, ale nie istnieje w niej zazdrość, co oznacza, że małżonkowie mogą mieć kochanków i nawet zapraszać ich na rodzinne uroczystości.

Wydawałoby się, że jest to idealna sytuacja dla młodego chłopaka, bo może mieć niezobowiązujący romans z piękną kobietą. Brian jest jednak wrażliwy, marzy o miłości idealnej i uważa, że taka właśnie mu się przytrafiła, zupełnie nie przeszkadza mu to, że Arielle jest od niego 9 lat starsza, gdyby tylko mogła odejść od męża…

Bérénice Marlohe Anton Yelchin Romans na godziny film o miłości do starszej kobiety
Anton Yelchin i Bérénice Marlohe w filme „Romans na godziny”, film o miłości do starszej kobiety, komedia romantyczna, recenzja, reżyseria Victor Levin, zdjęcie: materiały prasowe dystrybutora

Film „Romans na godziny” jest dość nierówny i momentami przegadany, zwłaszcza przez pierwsze pół godziny. Zdradziłam Ci na początku recenzji niektóre szczegóły, żeby zachęcić Cię do jego obejrzenia.

Po bardzo niemrawym początku akcja zaczyna się rozkręcać i w sumie jest to całkiem romantyczna, sentymentalna historia, rozgrywająca się w bardzo atrakcyjnej nowojorskiej scenerii Central Parku, nastrojowego hotelu, wytwornych restauracji i mieszkań bogatych ludzi, należących do elity intelektualnej Manhattanu.

W filmie wystąpili nawet autentyczni przedstawiciele nowojorskiej śmietanki towarzyskiej, którzy zagrali samych siebie na eleganckim przyjęciu w domu Arielle i jej męża, francuskiego dyplomaty: Julian Bond, zmarły rok po ukazaniu się tego filmu znany amerykański pisarz i polityk oraz Alan Gilbert, wybitny skrzypek i dyrygent.

Romans na godziny film o miłości do starszej kobiety Glenn Close
Glenn Close w filme „Romans na godziny”, film o miłości do starszej kobiety, komedia romantyczna, recenzja, reżyseria Victor Levin, zdjęcie: materiały prasowe dystrybutora

Świat ukazany w filmie Victora Levina jest nieosiągalny dla przeciętnego widza, ale pociągający i miły dla oka. Myślę, że reżyser miał ambicje, żeby zrobić film dla intelektualistów, podobny w stylu do twórczości Woody’ego Allena, co mu się jednak nie udało.

Nie wiem, czy to źle, po prostu zamiast groteskowego, dynamicznego pastiszu wyszedł mu ckliwy romans, więc jeżeli bardziej od wyrafinowanych akademickich rozmów wolisz romantyczne spacery i niezobowiązujące flirtowanie, to „Romans na godziny” może Ci się spodobać. A grają tu jeszcze bardzo znani aktorzy: matką Briana jest Glenn Close, a mężem Arielle jest znany francuski aktor, bardzo przystojny Lambert Wilson.

Polski zwiastun filmu „Romans na godziny”

„Romans na godziny” (tytuł oryginalny: 5 to 7)

  • Scenariusz i reżyseria Victor Levin
  • Produkcja: USA
  • Gatunek: film romantyczny / komedia romantyczna
  • Czas trwania filmu: 95 minut

Premiera

Premiera światowa 19 kwietnia 2014

Obsada

Bérénice Marlohe, Anton Yelchin, Olivia Thirlby, Glenn Close, Eric Stoltz, Frank Langella, Lambert Wilson i inni.

Film można obejrzeć on-line na platformie Cineman.pl

Polecany film:

„Porto” subtelny melodramat, film o miłości niemożliwej. Anton Yelchin i Lucie Lucas

Strona Główna: HOME