Jak poprawić kondycję po świętach? Motywacja do działania: zakupy! Jak poprawić kondycję po świętach? Na zakupach! fot. Pixabay
» » » Jak poprawić kondycję po świętach? Motywacja do działania: zakupy!

Jak poprawić kondycję po świętach? Motywacja do działania: zakupy!

w: Zdrowie Ćwiczenia | 0

Rusz tyłek i koniecznie wyjdź z domu, nawet na cały dzień! Ale nie składaj żadnych wizyt, na których będziesz musiała coś jeść. Wyjdź w plener, do parku, do lasu, na pola albo… idź na zakupy! Tak! To super pomysł.

Przed świętami odstałaś swoje w kolejkach za karpiem i innymi frykasami, ale zakupy poświąteczne to już jest relaks. Tym bardziej, że wiele sklepów robi atrakcyjne poświąteczne promocje.

Jak poprawić kondycję?

Wyjdź z domu!

Kobiety dzielą się na te, które po świętach odpoczywają i na te, które po świętach muszą rozruszać swoje mięśnie i poprawić swoją kondycję, bo pyszne jedzenie i wielogodzinne biesiady rozleniwiło je do reszty. Właśnie mnie rodzinne świętowanie rozleniwia – przyznaję to trochę ze wstydem, ale cóż, taka jest prawda. Różnie to bywa wśród dziewczyn i kobiet – niektóre mogą sobie pozwolić na rozleniwianie, a niektóre muszą od rana do nocy pracować, głównie w kuchni.

Ciasta, wędliny, sałatki, zupy, pieczenie, słodycze… Ciężko to nawet wyliczyć, a nasz żołądek musi sobie poradzić z tymi potrawami w mega krótkim czasie. Ja po świętach wyglądam ja słonica, a czuję się jak hipopotam.

Co wtedy robię? Wychodzę z domu! Jem rano musli, jabłko, piję kawę (z mlekiem, ale bez cukru) i jak najwcześniej udaję się na poświąteczne promocyjne, superokazyjne zakupy.

Specjalnie na ten cel odkładam przed świętami pieniądze, żeby zaraz po rodzinnych posiadówkach móc rozkoszować się nieskrępowanym spacerem po moich ulubionych butikach z ciuchami, butami, biżuterią i kosmetykami. To wtedy zaczynam przygotowywać się na Sylwestra i wymyślam co założę i jak się umaluję, żeby wyglądać jak wystrzałowa bogini-wamp.

Wybieram tylko te sklepy, w których są poważne promocje, nie tylko te udawane. Na szczęście na tyle często chodzę po sklepach, że orientuję się w cenach i potrafię rozpoznać prawdziwą promocję. Godzinami mogę stać w przymierzalni i wybierać ciuchy. Czasem towarzyszy mi przyjaciółka, ale najczęściej chodzę sama, żeby nikomu nie zawracać głowy moim grymaszeniem. Mój chłopak już dawno temu powiedział, że na takie zakupy w życiu ze mną nie pójdzie i że to dla niego masakra. Niech mu będzie.

A takie wielogodzinne zakupy potrafią człowieka wykończyć! No i znakomicie poprawiają kondycję.  W międzyczasie wypijam dwie albo trzy kawy, coś przekąszę (ale coś małego, nie obiad!) i ruszam dalej po buty i po kolczyki. Najtrudniej kupuje mi się buty. Na Sylwestra chcę kupić szpilki, a jest zima i nie mogę ich od razu wypróbować, a przecież muszą być wygodne, bo będę w nich tańczyła całą noc.

Po zakupach wracam wieczorem do domu i od razu idę spać. No nie, kłamię, coś zjem, kawałek ciasta chociaż, sałatkę może… Ale malutko, tylko trochę, potem wypiję gorzką herbatę i wszystko jest jak najbardziej OK!

PS. Następnego dnia też myślę o tym jak poprawić kondycję, ale zakupy już zrobiłam…

Przeczytaj jeszcze o motywacji na cały rok:

Motywacja do działania na cały rok, czyli marzenia