Nie mam z kim iść na Sylwestra. Nienawidzę Sylwestra! Jestem nieśmiała i nikt mnie nie zaprasza… Sylwestrowe szalenstwo. Dance Party, fot. Rio H2K, CC BY-SA 3.0, http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0
» » » Nie mam z kim iść na Sylwestra. Nienawidzę Sylwestra! Jestem nieśmiała i nikt mnie nie zaprasza…

Nie mam z kim iść na Sylwestra. Nienawidzę Sylwestra! Jestem nieśmiała i nikt mnie nie zaprasza…

w: Hobby Podróże | 0

Nie lubisz Sylwestra? Nie czekasz na niego cały rok? Jesteś zdegustowana tak zwanym „sylwestrowym szaleństwem”, przymusowym imprezowaniem, koniecznie wesołym, szampańsko-alkoholowym i wśród gromady ludzi? No i te monotonne, coroczne pytania, które zaczynają się już w listopadzie: – Gdzie idziesz na Sylwestra i z kim?

Nie jesteś osamotniona w tych odczuciach! Wiele kobiet tak ma i wielu mężczyzn. Jednak niektóre kobiety naprawdę chciałyby gdzieś pójść, dobrze się zabawić i przywitać Nowy Rok w fajnym towarzystwie, ale jest im ciężko.

Nie mam z kim iść! Jak zwykle…

Są dwa rodzaje imprez w naszej kulturze, na których musisz mieć partnera – to wesele i Sylwester. Taki zwyczaj, taki społeczny przymus, dlatego dla Singielki Sylwester jest stresujący, tym bardziej kiedy jest towarzyska, lubi się bawić i chodzić na imprezy. Już we wrześniu zastanawia się jak zorganizować sobie sympatycznego partnera na Sylwestra. Rozważa najpierw przyjaciół, kolegów, a nawet swoich byłych facetów. Jeżeli nie znajduje nikogo znajomego, to szuka w Internecie.

Znam takie przypadki. Mój kolega tak znalazł partnerkę na Sylwestra rok temu. Ona właśnie rozstała się z chłopakiem i nie miała z kim iść. Potem spotkali się jeszcze ze dwa razy i na tym się skończyło. Nie wiem czy to jest bezpieczny pomysł, na pewno trzeba bardzo uważać i starannie wybierać.

Myślę, że jeżeli kobieta decyduje się na sylwestrową randkę w ciemno, to powinna przynajmniej iść na zabawę do miejsca, które sama wybierze, a nie np. do jego znajomych.

Nie mogę się wyrwać z domu!

Z kim zostawię dzieci?!

Dla Kury Domowej Sylwester jest świętem, które jest często poza jej zasięgiem – chyba że impreza odbywa się u niej w domu, ale wtedy jest urobiona po pachy i wykończona. Kura Domowa marzy o prawdziwym balu, z szampanem, przebierankami albo z eleganckimi sukniami.

Chce, żeby było pięknie, romantycznie albo ekscytująco. I żeby ona sama nie musiała nic przygotowywać ani sprzątać. I żeby miała czas na fryzjera, na kosmetyczkę, wizażystkę, na wybranie sukienki, butów, biżuterii i w ogóle, żeby mogła zająć się spokojnie sobą, a potem elegancko, koniecznie w 12-centymetrowych szpilkach, wyruszyć ze swoim mężem czy partnerem na sylwestrową zabawę. Marzenia.

Ale one się spełniają, kiedy intensywnie o nich myślisz! Jeżeli nie udało Ci się teraz, to zaplanuj sobie takie sylwestrowe szaleństwo w przyszłym roku. Myśl o wszystkich szczegółach prawie codziennie, a niektóre zapisz. To działa, zobaczysz!

Jestem nieśmiała,

nikt mnie nie zaprasza, siedzę zawsze w kącie…

Szara Myszka ma zawsze z tym problem. Kto by chciał mieć na imprezie takiego szaraczka? A jeżeli ona bardzo chce iść na Sylwestra, to co może zrobić? Otóż są na to metody, ale trzeba je zacząć stosować długo przez końcem roku, nawet kilka miesięcy. Więc jeżeli w tym roku się nie udało, to głowa do góry i od stycznia zacznij przygotowania do kolejnego Sylwestra i do… innych imprez.

Po pierwsze rozejrzyj się wokół i spróbuj znaleźć podobne do Ciebie ciche i niewyróżniające się osoby – kobiety i mężczyzn. Znajdź sposób, aby ich lepiej poznać, zagadaj czasem, sprawdź czym się interesują, gdzie chodzą na zakupy, może macie wspólnych znajomych albo daleką rodzinę. Z doświadczenia wiem, że warto szukać bratnich dusz wśród ludzi do nas podobnych.

Nie ma sensu, żeby Szara Myszka szukała na siłę towarzystwa na imprezy wśród hałaśliwych i super-zabawnych ludzi, którzy swobodnie żartują, szaleją i wygłupiają się nawet przy obcych.

Zapewniam Cię, że w ciągu kilku miesięcy zbierze się fajna grupa, w której będziesz się dobrze czuła, i z którą przyjemnie spędzisz kolejne imprezy.

Nienawidzę Sylwestra!

Bywa i tak. Bo po co Ci wszyscy ludzie tak się zmuszają, żeby obowiązkowo się dobrze bawić akurat tego dnia? Że Nowy Rok trzeba przywitać? Żeby Stary Rok pożegnać? Naprawdę to jest tak ważne, żeby robić z tego powodu nie wiadomo jaką imprezę albo żeby wydawać kilkaset złotych na jakiś bal? No bez przesady! I jeszcze te kretyńskie fajerwerki, które powinny być od dawna zakazane.

A jeszcze musisz się dobrze bawić, bo to taki zwyczaj, rozumiesz? Nieważne, że akurat nie jesteś w szampańskim nastroju. W Sylwestra dobry humor jest obowiązkowy i już!

Pamiętaj, że jesteś wolnym człowiekiem i masz prawo nie lubić Sylwestra albo nie traktować go aż tak poważnie. W jednym roku możesz się zabawić, w innym zostać zwyczajnie w domu. Nie warto robić z tego powodu sensacji i dodawać sobie niepotrzebnych zmartwień 🙂

Może ten artykuł podpowie Ci co robić, kiedy to akurat nieśmiałość nie pozwala Ci na nawiązanie dobrych kontaktów z mężczyznami czy chłopakami:

Jak pokonać nieśmiałość? Jak zagadać do chłopaka?