„Seksbomby PRL-u” – ciekawe biografie gwiazd polskiego kina Kolejno: Grażyna Szapołowska - Film 1987, fot. Renata Pajchel | Kalina Jędrusik - Ekran 1961, nr 33, fot. Zofia Nasierowska | Barbara Brylska - Ekran 1968, fot. Kubiak | Figura - Scena 1987, fot. Jerzy Kośnik | Beata Tyszkiewicz, Film 1963, fot. Sumik - wszystkie zdjęcia pochodzą z książki "Seksbomby PRL-u"
» » „Seksbomby PRL-u” – ciekawe biografie gwiazd polskiego kina

„Seksbomby PRL-u” – ciekawe biografie gwiazd polskiego kina

Beata Tyszkiewicz, Katarzyna Figura, Grażyna Szapołowska, Barbara Brylska i Kalina Jędrusik – wyzywające, seksowne, charyzmatyczne. Miały wielbicieli i zaciekłych wrogów. Kobiety-wampy komunistycznej Polski nie miały łatwego życia. Zmagały się z obłudą i hipokryzją, zmuszane były do trudnych kompromisów, a ich kariery rozkwitały w wyjątkowo niesprzyjających warunkach.

Czy odniosłyby większe sukcesy, gdyby Polska była wtedy wolnym krajem? Polecam Wam „Seksbomby PRL-u” Krzysztofa Tomasika – ciekawe biografie gwiazd polskiego kina do przeczytania w zimowy wieczór.

Na początku była Kalina Jędrusik

Wyuzdana i niebezpieczna!

Ona była pierwsza, a jej odwaga i wyzywający erotyzm przeszły do legendy polskiego świata filmowego lat 50’ i 60’. To ona wzbudzała wtedy wielką nienawiść wielu kobiet, jej biust, jej oczy i jej erotyczne westchnienia. Niedoceniona jako aktorka, szykanowana przez władze, została najbardziej zapamiętana jako wspaniała wokalistka z Kabaretu Starszych Panów.

Klasyczna seksbomba z zamiłowaniem do skandali i romansów, których nie ukrywała – w tamtych czasach to było nie do pomyślenia! Jej ostatnia znacząca rola w jednym z najwybitniejszych polskich filmów, w „Ziemi obiecanej”, przeszła do historii erotyki polskiego kina. Charakterystyczny wizerunek Kaliny Jędrusik był zniewalający:

…na głowie często peruka, zawsze mocny makijaż podkreślający ogromne oczy, duży dekolt, stroje starannie dopasowane do ciała. Do tego charakterystyczny sposób bycia – wypinanie biustu, odchylanie głowy, wzdychanie, przymykanie oczu…*

Beata Tyszkiewicz

Nasza filmowa dama i arystokratka

Jej wizytówką stała się rola Izabeli Łęckiej w „Lalce” w reżyserii Wojciecha Jerzego Hasa. Była w w tym filmie idealna jako arystokratyczna, zimna i wyrachowana dama odrzucająca względy pospolitego kupca Wokulskiego. Wyniosła, niedostępna, gwiazda pierwszej wielkości. Specjalnością Beaty Tyszkiewicz były role w filmach kostiumowych, była do nich stworzona poprzez swoje pochodzenie i szlachetną urodę.

Jej bohaterki mimo wyniosłości nie tylko romansowały i kochały, ale czasem wręcz żyły miłością. Znaczenie miał także kostium, bo w najczęściej wydekoltowanych sukniach biust Tyszkiewicz przyciągał wzrok i wzbudzał pożądanie, choć rzadko był w pełni obnażony*

Seksbomby PRL Ciekawe biografie polskie aktorki
Krzysztof Tomasik „Seksbomby PRL-u”. Okładka książki

Barbara Brylska

Ona była naprawdę wielką gwiazdą!

Nieziemsko piękna twarz, idealna figura, hollywoodzka fotogeniczność, talent i wdzięk. I miała też na początku szczęście, bo bardzo szybko zaczęła grać w filmach, ale prześladował ją też pech: nie zagrała nigdy roli, która zapewniłaby jej trwałe miejsce w naszej kinematografii.

Wzięła udział ogromnej ilości filmów polskich i zagranicznych (głównie radzieckich i niemieckich), ale zapamiętana została tylko z dwóch drugoplanowych ról: zjawiskowej Krzysi z „Pana Wołodyjowskiego” i egzotycznej, półnagiej Kamy z „Faraona”. Życie prywatne miała tragiczne, nie miała szczęścia do udanych związków, a jej córka zginęła w wypadku samochodowym. Sylwetka Barbary Brylskiej jest w tej książce chyba najciekawsza.

Grażyna Szapołowska

Tajemnicza, zmysłowa, klasyczny wamp

To jej udała się ta sztuka najlepiej. Zrobiła prawdziwą karierę aktorską (mnóstwo znakomitych ról w cenionych filmach, wiele nagród, międzynarodowe uznanie), jednocześnie pozostając seksbombą. Czy miała szczęście do reżyserów, czy umiała lepiej wybierać role, a może po prostu trafiła na swój czas? Jej seksapil był wyjątkowy:

Już przed nią bardzo popularne aktorki, gwiazdy, seksbomby pokazywały się w scenach rozbieranych i miłosnych, ale dopiero Szapołowska wyniosła erotyzm do rangi sztuki, stając się jego królową w pełnym tego słowa znaczeniu*

Miała swoje słynne „seksowne” role m.in. w filmach „Magnat” i ,„Krótki film o miłości”, ale otrzymywała też propozycje ról kobiet okrutnych, zimnych i pozbawionych seksownego wizerunku, jak np. w dramacie psychologicznym „Nadzór”, gdzie znakomicie zagrała wychowawczynię więzienną.

Katarzyna Figura

Blond-szczebiotka z dużym biustem?

No z takimi warunkami musiała zostać seksbombą! Katarzyna Figura miała naprawdę figurę. I fantastyczny biust. Była (i jest!) dobrą aktorką, ale jej wizerunek cycatej blondynki „nieskomplikowanej i chętnej do wygłupów” wkładał ją do szufladki komedii i groteski.

Z sukcesem zadebiutowała w teatrze, ale to rola w „Pociągu do Hollywood” przyniosła jej dużą popularność. Jej niezliczone zdjęcia eksponujące jej piękne ciało ukazywały się we wszystkich kolorowych magazynach lat 80’ i 90’. Kasia Figura miała też swój krótki romans z Hollywood, niezbyt udany, ale przynajmniej próbowała coś osiągnąć w „mieście snów”. I jeszcze jest życie prywatne, zagmatwane i pod górkę…

Książka Krzysztofa Tomasika pełna jest szczegółów z życia osobistego i zawodowego tych pięknych kobiet. Anegdoty, fragmenty wywiadów, wspomnienia artystów i dziennikarzy. Warto przeczytać te ciekawe biografie gwiazd polskiego kina, które elektryzowały naszą publiczność w latach 50’ 60’ 70’ i 80’, czyli w czasach, kiedy erotyzm był jeszcze zjawiskiem, a nie codziennością 😉

Krzysztof Tomasik „Seksbomby PRL-u”, Wydawnictwo Marginesy, wszystkie cytaty pochodzą z tej książki.

Polecam jeszcze artykuł o Annie Dymnej:

Kobieta anioł i najpiękniejsza polska aktorka 

Strona Główna: HOME